Dzień 633 - Nie pali dużo, no a na pewno mniej ode mnie.
Cześć,
Trochę mnie tu nie było, ale sam przyznasz drogi czytelniku że przeskok jest spory. Dużo pracy wykonane, samochód jeszcze nie porusza się o własnych siłach ale silnik już hałasuje. Bardzo hałasuje, nie mierzyłem go profesjonalnym sprzętem tylko appką z komórki. 90 dB. Ochronniki słuchu są niezbędne :)
Dlaczego tak? z jednogardzielowego gaźnika o średnicy 28mm przeszedłem na podwójny gaźnik o średnicy 2 x 40mm. Głowica która w standardzie miała zawory 29 i 33 mm w tej chwili pracuje na zaworach o średnicy 34 i 39 mm (!). Wszystko jest przepolerowane a wydech sami widzicie jaką ma przepustowość.
Jeszcze przed złożeniem środka najbardziej upierdliwą rzeczą było spasowanie laminatowej klapy z przodu, wszystko już w lakierze więc miejsca na pomyłkę nie ma. dobrze usiadło na spinkach z podkładkami z włókna węglowego.
Project Manager Adam B. odebrał robotę.
Żona z córką również nie miały zastrzeżeń.
Beż się pięknie prezentuje. Warto było go skrobać godzinami.
4 dodatkowe zegary: obrotomierz, temperatura oleju, ciśnienie oleju, woltomierz. To nie gadżeciarstwo tylko wymóg, tylko dzięki tym wskaźnikom będę miał info jak gorący jest silnik.
Pamiętacie taki film "Kosmiczne jaja"?
Jest 695 ccm.
W co celujemy?
50 KM
540 kg.
Trzymaj kciuki drogi czytelniku :)
Pozdro 695.












Komentarze
Prześlij komentarz