Dzień 289 - Heavy Metal!
Jestem dinozaurem.
Nie jara mnie Daria Zawiałow z Vita Bambino w Radiu, tęsknie za czasami kiedy hymn Męskiego Grania komponował Waglewski, OSTR, Organek. Nawet Brodka ma większe jaja niż Ci jednosezonowi chłopcy w modnym sportowym obuwiu. O czym to ja...
Aha! Mam, metale ciężkie: ołów i cyna. W odpowiednim stopie sprzedaje się je w postaci lasek do cynowania.
Dzisiaj blacharstwo to tylko szpachla ,szpachla, szpachla, ale że ja dinozaur to postanowiłem Malucha cynować, dzisiejszą próbą wyszła bardzo znośnie:).
Technologia jest banalnie prosta a również opiera się o żmudne szlifowanie, z tą zaletą że szpachla chłonie wodę i będzie zaczątkiem korozji, a cyna sprawia że karoseria jest kuloodporna :)
Cytowany element to nowy pas tylny, oczywiście była to wersja z otworami dla przewodów świateł pod zderzakiem. Zaspawałem, zacynowałem, psiknąłem szprejem. Elegancko, muzyczka z animowanki "Sąsiedzi".
Z innymi lekkimi pracami dodaje do zegara 12h : total 260 h.





Komentarze
Prześlij komentarz