Dzień 195 - Po szklanie zdejm rusztowanie
Bonafternoon.
W dzisiejszym wpisie będzie mało materiału zdjęciowego ale dosyć mocno uderzę w licznik roboczogodzin.
Pierwsza aktualizacja - wnętrze. Dokończyłem fotel # 2 i z ciekawości przyniosłem z garażu fotel z mojego wnętrza. Niestety też jest do czyszczenia. Jestem w połowie roboty, ale na tę chwilę wnętrze dokłada kolejnych 10 godzin do zegara.
Aktualizacja numer dwa - blacharka. Wstawiłem błotnik z lewej strony a to pozwoliło mi zdjąć rusztowanie którego potrzebowałem podczas wymiany podłogi, progów i błotników. Rusztowania brak, więc można wstępnie przymierzyć laminatowe drzwi. Wszystko jest ok do zegara dokładam 18 godzin (gros z tej roboty to wycinanie zardzewiałych elementów za tylnym nadkolem, wstawki i przygotowanie elementu do spawania).
Aktualizacja numer trzy - demontaż instalacji elektrycznej i pozostałych elementów w bagażniku. 2 godziny.
Czas pracy 30 h ( total 191 roboczogodzin ).
Podsumowanie:
Parafrazując Pana Laudę który wszystko sprowadzał do procentów które miał przecież we krwi [( hy hy we krwi... ) wybaczcie ten suchar, ale no tak, we krwi, bo pochodził z rodziny bankierów] Mam w około 70 procentach ukończony etap blacharki - pozostało do zrobienia: naprawa podszybii oraz wymiana przednich błotników i przedniego pasa.
Wstępna przymiarka nowych drzwi. Mieszczą się ;)




Komentarze
Prześlij komentarz