Bonafternoon. W dzisiejszym wpisie będzie mało materiału zdjęciowego ale dosyć mocno uderzę w licznik roboczogodzin. Pierwsza aktualizacja - wnętrze. Dokończyłem fotel # 2 i z ciekawości przyniosłem z garażu fotel z mojego wnętrza. Niestety też jest do czyszczenia. Jestem w połowie roboty, ale na tę chwilę wnętrze dokłada kolejnych 10 godzin do zegara. Aktualizacja numer dwa - blacharka. Wstawiłem błotnik z lewej strony a to pozwoliło mi zdjąć rusztowanie którego potrzebowałem podczas wymiany podłogi, progów i błotników. Rusztowania brak, więc można wstępnie przymierzyć laminatowe drzwi. Wszystko jest ok do zegara dokładam 18 godzin (gros z tej roboty to wycinanie zardzewiałych elementów za tylnym nadkolem, wstawki i przygotowanie elementu do spawania). Aktualizacja numer trzy - demontaż instalacji elektrycznej i pozostałych elementów w bagażniku. 2 godziny. Czas pracy 30 h ( total 191 roboczogodzin ). Podsumowanie: Parafrazując Pana Laudę który wszystko sprowadzał do procen...