Dzień 003 - Szacowanie strat
Wczoraj zdemontowałem tylni zderzak, reflektory, hak, belkę i silnik. Złomo zastrajkował, nie miał ochoty odpalić ostatni raz przed demontażem. Silnik palił ale jego praca, jeżeli to w ogóle można nazwać pracą, pozostawia sporo do życzenia. Nie wkręcał się na obroty, dławił się i prychał. Na szczęście kiedy dojdziemy do tego etapu pomoże mi Ojciec.
Demontaż poszedł całkiem sprawnie, rozpięcie wszystkich linek i przewodów, odkręcenie półosi, belki skrzyni, podłożenie drewnem a na koniec demontaż belki i zawieszenia silnika. Czeka na mnie jak prezent na gwiazdkę żebym dokonczył demontaż, obiecałem Szwagrowi schody i mam teraz dwie roboty w jednym czasie.
Czas pracy przy aucie: 4h (total 4 roboczogodziny)

Komentarze
Prześlij komentarz